Przepieprzyłam dzisiaj połowę moich miesięcznych wpływów, czyli 60zł, w szmatlandach, a jeszcze nawet do mnie nie dotarły (w sensie wpływy).
Duży kot wraz z nadejściem przymrozków ostatecznie przykleił się do grzejnika. Przewidywany termin odklejenia: marzec 2013. Mały kot porzucił dążenie do niezależności, w związku z czym - w odróżnieniu od kota dużego - większość czasu spędza na nas albo pod kołdrą, pod warunkiem, że któreś z nas też się pod nią znajduje.
Przegrzebałam dno kosza z praniem i odnalazłam coś, czego miałam nadzieję nie oglądać jak najdłużej - grube, ciepłe, wielkie i w ogóle nie uważane za odstręczające przez mojego faceta dresy. Nie może ich uważać za odstręczające, bo ma takie same. Skoro kobieta dobrze w męskiej koszuli, to czemu nie w męskich dresach? "Sej jes tu de dres" po pongliszowemu zyskuje zupełnie nowe, znacznie bliższe mojemu serduszku znaczenie. Jeśli to nie pomoże - przykleję się do grzejnika obok dużego kota.
![]() |
haft-miejski.blogspot |